Odchudzanie, czyli medialna ściema!

Na reklamę produktów spożywczych dziennie przeznacza się ok 10 miliardów dolarów. Jeśli ludzie przestaliby nagle jeść przez przykładowo jeden dzień w tygodniu – świat, a zwłaszcza producentów żywności dotknęłaby potężna katastrofa finansowa.

Zainpirowana książką „Eat stop eat” postanowiłam podzielić się z Wami przemyśleniami na temat żywienia. Autor podkreśla, że to właśnie „zdrowa dieta” czyli jedzenie 6 posiłków dziennie jest lansowana przez producentów żywności oraz dietetyków. Dietetycy bardzo chętnie podsuwają nam przeróżne diety, pod warunkiem oczywiście, że nie będziemy musieli rezygnować z zakupów i jedzenia. A wręcz przeciwnie, zostajemy zmanipulowani w ten sposób, aby jeść jak najczęściej, aby jeść śniadania, drogą eko-żywność. W końcu i ten przemysł musi się też utrzymać. Ludzie nawet nie zdają sobie sprawy, co robią z nami reklamy. Codzienny przekaz: jedz białko, jedz produkty zbożowe, jedz dużo produktów bogatych w wapń, zażywaj suplementy na odchudzanie!

Każde z tych zaleceń stara się dopilnować, abyśmy ciągle coś jedli, robili zakupy i przyjmowali suplementy diety.

Jak szybko schudnąć? Odpowiedź na to pytanie jest oczywista. Wystarczy nie jeść, a mianowicie stosować krótkotrwałe głodówki, np raz-dwa razy w tygodniu. Żadna dieta tak nas nie oczyści. Oczywiście zapewne zaleje mnie za chwilę fala krytyki, ale badania na temat głodówek wielokrotnie pokazywały iż robi ona dla naszego organizmu więcej dobrego niż złego.

Te całe zapewnienia o wyniszczeniu organizmu można między bajki włożyć. Typową bzdurą na ten temat jest mamienie nas, bo inaczej nie można tego nazwać, że tzw post zatrzymuje przemianę materii, że traci się samą wodę, że zanikają mięśnie. Jest to przykład bezmyślnego powtarzania różnych rzeczy, bez sprawdzenia ich.

Wszystko to sprowadza się do pytania, czy przypadkiem nie mydli nam się oczu, tak abyśmy nie dostrzegli najprostszego i najszybszego sposobu odchudzania jakim jest krótkotrwała głodówka?

W szybkim czasie pozbędziemy się wszystkich zbędnych kalorii. Jeśli ktoś zapyta, a co z efektem jojo? Są badania na ten temat, że jeśli będziemy stosować te głodówki z głową i następnego dnia nie rzucimy się na fastfoody nic nie przytyjemy.

Nie uwierzyłabym gdybym nie zobaczyła na własne oczy, jak działają głodówki wśród moich znajomych i rodziny.

Na podstawie książki „Eat STOP eat” Brada Pilona.

głodówka